Inwestorzy znowu ważniejsi.

Inwestorzy znowu ważniejsi.

    Mieszkańcy zdali egzamin, ale niestety nad rozlanym i przypalonym już mlekiem.

Czy przypalone mleko doprowadzi do pożaru? Kolejna kontrowersyjna sprawa, która wyszła na jaw uświadamia nam jak bardzo mało wiemy na temat rozwoju naszej gminy. Jak mało informacji wypływa na światło dzienne, chociaż to mieszkańcy jako prawowici własciciele miasta powinni o nich wiedzieć . Zebranie mieszkańców z burmistrzem Zatora, księdzem proboszczem i inwestorem w temacie powstania kontrowesyjnego kampingu w środku osiedla Królewiec daje do zrozumienia, że społeczeństwo wie czego chce, tylko ewidentnie jest pomijane w pewnych dyskusjach. Niestety w tej dyskusji nie można już było znaleźć kompromisu. Kompromis został już wcześniej zawarty między głównymi zainteresowanymi , czyli Parafią Zator i inwestorem. Wizualizacja obiektu może zrobić wrażenie na odbiorcy, ale lokalizacja jest co najmniej niefortunna. Sięgając blisko i daleko wzrocznie trudno jest podać przykład drugiej takie próby lokalizacji kampingu w centrum miasta, tak małego miasta jak Zator. Niesmak buty i arogancji inwewstor w rozmowie z mieszkańcami, którzy po prostu chcą żyć spokojnie w swoich domach pozostaje. Kontrowersje budzi też sama osoba tegoż inwestora, można było mieć wrażenie w pewnych momentach, że na tym miejsu siedzi człowiek, nie ten który powinien. Odpowiedzi na pytania mogły budzić wątpliwości, a niektóre wręcz wskazywały na to, że zwykły mieszkanieć osiedla i miasta nie będzie miał, żadnych korzyści z powstającego kampingu, a tylko kolejne utrudnienia.

    Zła interpretacja pisma od mieszkańców złożonego na ręce władz kościelnych w Zatorze doprowadziła też do dość nieprzyjemnej sytuacji w której ksiądz proboszcz oskarżył przedstawicieli naszego społeczeństwa o nazwanie go „złodziejem”. W tym przypadku niesmak również pozostaje, nie uważamy żeby ktoś świadomie bądz nie chciał w ten sposóbę obrazić osobę proboszcza. Natomias dowiedzieliśmy się wszyscy, że decyzja o dzierżwie terenu pod kamping podjęto jednosobowo, nie zważając jednak na opinie i dobro społeczne.

    Burmistrz miasta nie był stroną w sprawie, był jedynie organizatorem spóźnionego spotkania. Odnosi się jednak, mimo wszystko wrażenie, że władze miasta na każdym szczeblu samorządowym popierają inwestorów, tłumacząc jednocześnie zaistniałe sutucję dobrem mieszkańców, którego jednak zauważyć jest coraz trudniej.

   Trudno mi było znaleźć jakąś konkluzje. Wątpliwości rozwiała mi rozmow w kuluarach z kilkoma mieszkańcami osiedla. Oni zrobią wszystko, żeby nie dopuścić do tej kontrowersyjnej inwestycji. Czego im, serdecznie życzę.

Zf.pl

Komentarze
Hans

07 Marzec 2018 19:47

Kto zrobi Bieniek , Momot przydupasy aktualnej władzy, a i jak by mogli to by krzyżem w kościele leżeli.Kto się będzie narażał po to żeby później być oszkalowany .
Hans

07 Marzec 2018 22:03

Niema się co nad ludźmi litować , bo i tak z nich wyjdzie swołocz i cie oplują . Ludzie idą tam gdzie im jest dobrze. I sprzedadzą Cię za stanowiska , diety, poklepywanie po ramieniu. Ludzie bez honoru i swojego zdania. Każdemu będą klaskać aby tylko mieli z tego korzyść.
Mieszkaniec

08 Marzec 2018 14:27

Niech sprzedają dalej wszystkiw wolne ziemie w centrum i okolicach. Na spacer bedziemy chodzić do parku rozrywki lub osiedle campingowe... Piastowski sprzedany, altana zniszczona... Staw przy blokach, sprzedany i jedna wielka noclegownia, nic dla mieszkańców. Czemu nie zostanie zainwestowane w park pod zamkiem?? Gdzie isc z dziecmi na spacer?? Pytam sie k### gdzie??
na głowie

09 Marzec 2018 20:22

Wygląda na to, że w Zatorze wszystko postawione jest na głowie. Normalności za grosz. cyt.admin." Natomias dowiedzieliśmy się wszyscy, że decyzja o dzierżwie terenu pod kamping podjęto jednosobowo, nie zważając jednak na opinie i dobro społeczne". Mam nadzieję=jestem przekonany, że czasy "socjal" dawno minęły bezpowrotnie=i nie wrócą. cyt. "Na spacer bedziemy chodzić do parku rozrywki lub osiedle campingowe... Piastowski sprzedany, altana zniszczona... Staw przy blokach, sprzedany i jedna wielka noclegownia, nic dla mieszkańców", rodzi się pytanie - CO ZROBIŁ BURMISTRZ ZATORA MM aby zagwarantować mieszkańcom resztki spokojnego wypoczynku tak aby nie było utyskiwań. cyt "Niech sprzedają dalej wszystkiw wolne ziemie w centrum i okolicach. Na spacer bedziemy chodzić do parku rozrywki lub osiedle campingowe... Piastowski sprzedany, altana zniszczona... Staw przy blokach, sprzedany i jedna wielka noclegownia, nic dla mieszkańców. Czemu nie zostanie zainwestowane w park pod zamkiem?? Gdzie isc z dziecmi na spacer??" Przywoływanie cudzych wypowiedzi nie jest moją intencją, nie mniej jednak nie można w kontekście sprawy o tym tego nie przywoływać. W świetle "roszczeń " mieszkańców rodzą się pytania: 1. Dlaczego urząd nie zagwarantował=nie spisał umowy z proboszczem na dzierżawę gruntu/wykorzystywanego przez "konie" do zbudowania alei spacerowych, czyżby pomysł=brak pomysłu sprowadzał się do wycięcia drzew w rynku 2. wybudowanie ohydnego ogrodzenia na Oświęcimskiej, czy to ogrodzenie Was nie przeraża, mnie osobiście z czymś się ...to kojarzy=z czymś HISTORYCZNIE UZNANYM ZA DYSKRYMINACJĘ, przed czym/przed kim właściciel chce się ukryć. WAS TO NIE DRAŻNI. 3. Reasumując - szanujmy prawo własności i swobodę w jego dysponowaniu, nie miejmy pretensji do właściciela, że "szuka pieniędzy" zdajmy sobie sprawę, że nasze datki na kościół to "ślina" wobec niezbędnych potrzeb ratowania kościoła. Łatwo jest komuś/proboszczowi przypiąć łatkę, A CO TY ZROBIŁEŚ/AŚ aby ratować nasz kościół. Subtelny charakter proboszcza, który nie skarży się na problemy finansowe i "orze jak może" i nie skarży się nikomu, natomiast Jego działania dyskredytowane są BO NAM TEZ SIĘ COŚ NALEŻY. Wielokrotnie pisałem, z czego ma być utrzymywany nasz kościół? 4. Pytanie - co zrobił burmistrz MM a by zadowolić oczekiwania mieszkańców do swobodnego wypoczynku.? nie będę rozwijał tego wątku aby nie być posądzony o kryptoreklamę. JUST
0

10 Marzec 2018 19:46

kto jest inwestorem? te tereny nie nalezą do caritasu? Szanowni Państwo, będzie tylko gorzej prawdopodobnie Caritas całkowicie się zwinie z Zatora. Ciekawe kto to wykupi pewnie Camping zrobią aż po Wadowicką. Już dawno stwierdziłem że w tym 'mieście' nie da się żyć.
Andrzej

18 Marzec 2018 17:01

Czy ktoś ma wizualizacje? Kto jest inwestorem? Na ile lat podpisana jest dzierżawa? Nieważe że w naszej gminie nie ma ludzi mądrych, inteligentnych którzy by nie wymislili jakiegoś sposobu na pozyskanie pieniędzy na remont Kościoła. Może są jakieś fundusze unijne, wojewódzkie, kościelne które by się udało pozyskać.
Zaniepokojony

19 Marzec 2018 09:22

Za niedługo będzie tak, że pewien Pan przyjdzie do burmistrza i poprosi o zmianę nazwy Miasta Zator na Goczałkowice.... A ten się zgodzi
just

19 Marzec 2018 12:27

Proszę Was o co najmniej odrobinę szacunku dla Ks. Proboszcza. Ja osobiście z pełnym uznaniem jestem wobec osoby NASZEGO Proboszcza, podjął się dzieła dla wielu ocenianych jako niemożliwe - DOM PARAFIALNY pomału zaczyna funkcjonować. A gdzie będą lekcje religii jak ją wyprowadzą ze szkół? -to już kiedyś było! Fajną sprawą byłaby kawiarenka-nie wszyscy po mszy chcą iść do domu, kawa i ciasteczko oraz poplotkowanie i spotkanie się ze znajomymi oraz na luzie z księdzem byłoby fajną sprawą = integracja, a tego nam potrzeba, żeby uniknąć różnego rodzaju niedomówień. Niech pierwszy rzuci kamień ten kto jest... . Dotacja na ratowanie=remont kościoła - oczekuję odpowiedzi od Urzędu, czy prawdą jest, że osuwisko za kościołem nie zostało zgłoszone do szkód powodziowych, a jeśli tak to kto dopuścił do tego zaniedbania, a było to za rządów Zbigniewa Biernata. Za tym zaniedbaniem kryją się utracone ogromne dotacje. Panie M.Makuch czy tak trudno odszukać to w dokumentach zgłoszenia szkód powodziowych i ewentualnie zadać kłam informacjom? Być może, że to zgłoszenie pomogłoby jeszcze dzisiaj dopominać się o pieniądze=dotacje unijne, wojewódzkie i powiatowe oraz być może i kościelne. Just.
ja

19 Marzec 2018 13:24

Jestem zbulwersowany wczorajszymi słowami proboszcza na mszy. Jestem mieszkańcem Królewca, czytałem to pisma pod którym były zbierane podpisy. Ksiądz nie umie czytać ze zrozumieniem takich pism. Nikt mu nie zarzucił, że jest złodziejem, a podpisy były zbierane nie przeciwko księdzu , ale przeciwko kontrowersyjnej inwestycji w centrum osiedla Królewiec. To proboszcz obraził tych ludzi swoją ignorancją.
just cd.

19 Marzec 2018 20:38

Przepraszam ale o co tu chodzi? Jest prawny właściciel nieruchomości, który ma niezbywalne prawo dysponowania własnością. Petycje i pisma w zakresie pomysłu na "mini park" spacerowy dla mieszkańców należy składać na adres burmistrza Zatora, który jak widać nie miał w tym zakresie pomysłu, a może Gmina jest tak biedna że na nic Nas nie stać tylko na spłatę długów. Pytanie retoryczne: gdybym chciał sprzedać/wydzierżawić swoją nieruchomość TO CZY MUSZĘ PYTAĆ SĄSIADÓW? co i jak mam zrobić dla ich przyjemności?. Ludzie ocknijcie się, jeśli burmistrz i radni zgotowali mieszkańcom taki los to również oni są odpowiedzialni za zapewnienie mieszkańcom miejsc do rekreacji i wypoczynku. To burmistrz zgodnie z przepisami winien być adresatem wszystkich Naszych potrzeb i oczekiwań. Szanowni Państwo czuję się w obowiązku ponowić informację, że nie kto inny jak poprzedni Proboszcz był orędownikiem nieodpłatnego !!!! przekazania gruntu pod salę gimnastyczną dla szkoły w Zatorze i pomimo trudnych rozmów szkoła otrzymała BEZPŁATNIE!!!!!!!!!! grunt pod salę gimnastyczną. Jeśli kogoś ten wątek interesuje to precyzyjnie go opiszę. Tak więc ogólnie pojmowany Kościół dał wyraz i zrozumienie społecznych potrzeb. Powtarzam- to burmistrz zgodnie z przepisami winien być adresatem wszystkich Naszych potrzeb i oczekiwań. Just
ktoś

19 Marzec 2018 22:50

może ktoś zdecyduje opublikować pismo, które jest tak kntroweryjne
on

21 Marzec 2018 10:00

A gdzie są duże pieniądze uzyskane ze sprzedaży działek przy ulicy Bugajskiej, sprzedane przez kościół więc pieniążki można było wykorzystać na remont kościoła. Trochę wydano na budowę niepotrzebnego domu parafialnego, jeśli ktoś chce się spotkać na kawie a zwłaszcza intymnie z księdzem to nie musimy mu budować do tego celu specjalnego domu. Ten obiekt także miała służyć pielgrzymom i turystą czyli także zakłócać spokój mieszkańców i to w samym centrum, blisko parku, który też ma być ostoją spokoju. W Zatorze mamy mieć więcej absurdów np. obwodnicę, która będzie dzielić miast, a nawet niektóre ulice odcinać od dostępu do centrum i przebiegać blisko nowo budowanych bloków.
123

25 Marzec 2018 16:09

Panie/Pani JUST - prawo jest prawem ale w dobrym tonie jednak jest zapytać sąsiada, porozmawiać wyjść do ludzi. Gdyby tam miało być wysypisko śmieci albo burdel też by Pan/Pani uważał że takie prawo właściciela? Co do powyższego postu, DOM Parafialny był jest i będzie potrzebny. Zatorska społeczność jest aż tak biedna i zapyziała że musi 'jechać' na tym co zbudowano 700 lat temu? Dobrze że bogatych Panów mieliśmy bo by w tym otumanionym 'miasteczku' do dziś pewnie kościoła nie było.
Zostaw komentarz