Na sportowo….


W dobie wszechobecnego komputera ,kiedy zamiast pluszowego misia i hulajnogi obdarowujemy dzieci telefonami komórkowymi, laptopami, smartfonami i tabletami-sugerując tym samym sposób spędzania czasu wolnego, czy Sport i Rekreacja mają jeszcze swoich zwolenników?


Jakie gry są najpopularniejsze? Jak dzieci odpoczywają? Czy pojęcie "sport " jest im znane?
Odpowiedzi pewnie nikogo nie zdziwią:
-jeśli gry to oczywiście te komputerowe !!!
-odpoczynek najlepiej w fotelu przed komputerem, czy laptopem
-sport? Tak, oczywiście z …programów sportowych w TV
DRAMAT!
Wirtualna rzeczywistość wypiera wszelkie przejawy aktywności fizycznej, powoduje ,iż podwórkowe spotkania koleżeńskie odchodzą do lamusa, rozmowy towarzyskie, jeśli w ogóle, to najczęściej przez telefon.
Trudno dopatrzyć się w takiej rzeczywistości oznak dobrego rokowania dla naszych dzieci na przyszłość. Pomijając aspekty wychowawcze, jak zatroszczyć się o ich zdrowie i kondycje fizyczną?
Jeśli nie w wieku dziecięcym –to kiedy?
Czy istnieje alternatywa dla popularnej wirtualnej rzeczywistości?
Gdzie w Zatorze możemy znaleźć jakieś propozycje spędzenia czasu wolnego bez komputera?
Na przykład –na sportowo…
Miasta na ogół posiadają własne zaplecza sportowo-rekreacyjne kierujące propozycje do różnych grup wiekowych-od maluchów do seniorów. I tu zaczynają się” schody”.
Zator także posiada własne, raczej mniej niż bardziej, nowoczesne zaplecze sportowe.
W budynku nie modernizowanym od ponad 40-tu lat, nie wykazującym się nowoczesnością i nie spełniającym wymogów i standardów na miarę XXI wieku świetnie funkcjonuje piłkarski klub sportowy „Zatorzanka”. Wraz z nowym Zarządem wreszcie powiało świeżością i chęcią działania pomimo tego , że funkcje te są sprawowane społecznie. Działają niespełna dwa lata i już wiele osiągnęli.
Zarząd składający się z 11 osób wraz z członkami klubu i sympatykami sportu, bardzo dobrze wywiązują się z zadań określonych w statucie klubu .Prężna działalność klubu przyczynia się do szerzenia sportu i aktywności fizycznej wśród lokalnej społeczności –zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży . Pomimo braku nowoczesnej bazy sportowej „Zatorzanka ‘’ posiada jedne z najlepiej utrzymanych boisk sportowych , o które dba dobry gospodarz .
W obecnej chwili klub zrzesza ponad 100 zawodników grających w różnych grupach wiekowych: żakach, młodzikach , trampkarzach ,juniorach i seniorach. Dzieci wciąż przybywa, a najstarsi, mimo iż pracują zawodowo, chętnie trenują i rozgrywają mecze piłkarskie.
Co skłania dzieciaki i młodzież do uczestniczenia w treningach, do zrezygnowania z kolejnej godziny gry na komputerze na korzyść ruchu i ćwiczeń?
W dużym stopniu bardzo lubiany i szanowany przez młodych sportowców trener Marcin Folga -wielki miłośnik futbolu, całym sercem zaangażowany w pracę z młodzieżą .Dzięki ciekawym propozycjom treningów piłkarskich, jego umiejętnościom pracy z młodzieżą oraz sympatii jaką darzą go podopieczni, ciągle przybywa amatorów czynnego wypoczynku i gry w piłkę nożną.
Sukcesy zawodników „Zatorzanki” są wielką motywacją dla nich samych-mobilizują do coraz aktywniejszych treningów i sprzyjają wytwarzaniu atmosfery sprzyjającej prawidłowemu rozwojowi psychoruchowemu młodych ludzi -a na tym głównie powinno rodzicom zależeć .
Ciągłe udoskonalanie funkcjonowania klubu, jak również wprowadzanie nowych , ciekawych propozycji dla dzieci i młodzieży, przynoszą oczekiwane rezultaty. Przykładem są np. obozy sportowe organizowane w okresie wakacyjnym i zimowym dla zawodników- cieszące się dużym powodzeniem .
Pomimo skromnego budżetu oferowanego przez Urząd Miasta i Gminy Zator, który ma zabezpieczyć w głównej mierze koszty utrzymania obiektu oraz podstawowe potrzeby klubu, udaje się zarządzającym dokonywać wielu inwestycji, prac modernizacyjnych czy zakupów. Dzięki aktywności prezesa i zarządu w pozyskiwaniu dodatkowych środków pieniężnych oraz sponsorów, „Zatorzanka” wzbogaciła się o nowy sprzęt elektroniczny, umeblowanie wraz ze sprzętem kuchennym, nowoczesny sprzęt i stroje sportowe, jak również odnowione zostały pomieszczenia klubowe oraz ogrodzenie i trybuny wokół boiska.
Dzięki ofiarnej i bezinteresownej pracy sympatyków „Zatorzanki” pozyskano fundusze europejskie na nowy teren rekreacyjny-fitness park, gdzie zlokalizowano 5 podwójnych urządzeń do ćwiczeń na różne partie ciała. Taka atrakcyjna propozycja ruchu i aktywności fizycznej na świeżym powietrzu, jest dostępna bez ograniczeń dla ogółu zatorskiej społeczności.
Pozyskiwanie funduszy europejskich w polskich warunkach jest nie lada wyczynem. Tym bardziej dziwi fakt, że urzędnicy tutejszego magistratu, zamiast wspomóc ludzi- społecznie i bezinteresownie poświęcających swój czas i energię -w dziwny i nieprzemyślany sposób próbują komplikować i tak bardzo skomplikowaną już sytuację. Swoją ignorancją sprawy i osoby petenta doprowadzają do tego, że łatwiej uzyskać pomoc i rzetelne informacje w Starostwie Powiatowym, niż w tutejszym Urzędzie. Urzędnicy, którzy chyba przez samo tylko zasiedzenie uznają wyższość swojej osoby nad petentami, wyciskają łzy niemocy z ich oczu.
Brak jakiejkolwiek dobrej woli i ochoty współpracy ze strony niektórych niekompetentnych niejednokrotnie zatorskich urzędników, ich arogancja i bezradność kładzie cień na pracę całego urzędu. Wszystkie dokumenty potrzebne do pozyskania funduszy europejskich ,które można było załatwić w naszym urzędzie w związku z niemocą „ zmęczonego życiem” urzędnika, pozyskano w Starostwie Powiatowym. Trudno też wymagać lojalności i profesjonalizmu od pracownika UM, skoro podważa on kompetencje swojego szefa (czyt. burmistrza) w obecności petenta.

Jak pokazuje przykład „Zatorzanki”, wiele można osiągnąć nawet, gdy nie czerpiemy z tego korzyści majątkowych. Funkcje społeczne –tak niemodne w tych czasach, mają w Zatorze swoich zwolenników, którzy niejednokrotnie powinni stanowić wzór dla wielu osób pełniących funkcje publiczne.
Szkoda, że instytucja o większych możliwościach organizacyjnych, lokalowych i personalnych jak np. szkoła nie może poszczycić się owocną , prężną i wielokierunkową działalnością sportową .Pomimo posiadania etatowego „koordynatora sportu” (cokolwiek to oznacza w przypadku zatorskiej szkoły), nie stwierdza się wielkiej aktywności sportowo-rekreacyjnej dzieci i młodzieży, ani też spektakularnych imprez sportowych angażujących zatorskie dzieciaki -czego należałoby się spodziewać w następstwie takiej decyzji personalnej organu prowadzącego. Cóż -może to nieodpowiednia osoba na nieodpowiednim stanowisku ? A może …kolejny strzał w kolano!

Komentarze
rodzic

07 Marzec 2015 20:54

Prezes Dominik super prowadzi klub. Dba o chłopców i motywuje ich.
Ktoś kto to widzi od środka

29 Marzec 2015 23:04

Ja się z opinią o prezesie niestety nie mogę zgodzić...Największą prace w tym klubie robi trener Folga. Te osiągnięcia itd. Tylko i wyłącznie jego zasługa.
Gdzie tkwi sukces? Osiągnięcia, to praca wielu ludzi - a przede wszystkim współpraca i dobra atmosfera. Zgadzam się w pełni, że merytorycznie największe zasługi należą się trenerowi. Jednak, bez odpowiednich warunków i klimatu, a przede wszystkim bez dobrego i konstruktywnego wsparcia Prezesa trudno by było o tyle sukcesów.
Gospodarz przejmie cały budynek przez zasiedzenie , nierób jeden,. Dupę liże każdemu bo się boi że go wywalą . Gdzie pójdzie mieszkać.
WIEDZĄCY

10 Kwiecień 2015 17:38

Gospodarz wynajmuje mieszkanie od ZGK-Zator i płaci czynsz-jeśli chodzi o zakres Jego obowiązków to jest naprawdę duży. Nie wiem, drogi poprzedniku, czy wykonywałbyś takowe w czynie społecznym-tak jak On!
Orientujący - rodzic

11 Kwiecień 2015 00:03

Wszystkim! Którzy nie mają dzieci - piłkarzy! Dam do wyprania stertę ubrań z treningów - z błota! A szczerze! Gospodarz w klubie ma to na co dzień! SZACUN!!! DLA GOSPODARZA!!!!!!!!!!!!!
xxx

11 Kwiecień 2015 10:48

Dokładnie tak!!!
Zostaw komentarz