Nowy dyrektor- nowa rzeczywistość?

Nowy dyrektor- nowa rzeczywistość?

Jak wiadomo zatorska szkoła długo czekała na zmiany. Po burzliwym roku 2014, w którym poprzednia dyrektorka została odsunięta od władzy, wreszcie sytuacja zaczęła się normować.

         Została powołana nowa osoba pełniąca obowiązki dyrektora Zespołu. Pani Renata Pękala, nauczyciel polonista z zatorskiej szkoły w ostatnich latach miała okazję pełnić również funkcję zastępcy dyrektora. Czy coś się zmieniło? Oczywiście, i to na wielu płaszczyznach. Zasięgając różnych opinii, można stwierdzić, że zarówno pracownicy szkoły, jak i rodzice, czy uczniowie zadowoleni są ze zmian, jakie nastały po zakończeniu ostatniej kadencji poprzedniej dyrektorki.

         Przede wszystkim, od samego początku pieniądze dla szkoły znalazły się tam, gdzie stanowczo zbyt długo ich nie było, a to na przykład na doposażenie sal w młodszych klasach w dywany, czy też ławeczki na korytarzach w szkole podstawowej. Ponadto, podczas gdy przez wiele ,wiele lat trudno było znaleźć papier toaletowy uczniowskich sanitariatach, to teraz nawet zamontowane zostały suszarki do rąk. I mógłby ktoś zapytać, co to za osiągnięcie dla szkoły, kilka ławek, dywanów i papier w toalecie. Ale dla uczniów to wiele, by czuć się w szkole komfortowo i być traktowanym po ludzku. To po prostu nie są rzeczy, którymi można chwalić się na zewnątrz, nie są robione na pokaz, tak jak w przypadku poprzedniej dyrektorki.

        Pani Pękala wydaje się dostrzegać problemy uczniów i ich rodziców, nie poniżając ich, traktując serio. I pomimo swej stanowczości , swoje zdanie zawsze uargumentuje z kulturą, nie obrażając nikogo, nie tupiąc, nie krzycząc, bez argumentów typu „nie, bo ja tak mówię”. Dlatego też, powoli zaczynają zmieniać się relacje uczeń- rodzic- nauczyciel. Nikt nie jest inwigilowany, sprawdzany w mało moralny sposób, jak na przykład owe nieszczęsne ankiety uczniowskie za rządów poprzedniej dyrektorki. Żaden nauczyciel nie jest też publicznie poniżany, w obecności uczniów lub rodziców. Jednym słowem, nastał długo wyczekiwany spokój, który wydaje się być dobrym lekarstwem dla całej szkoły.

        A nauczyciele? Wydaje się, ze wreszcie znaleźli czas, aby pracować z uczniami, a nie przewracać kolejne sterty papierów, które i tak zawsze były do poprawy, zawsze były nie takie jak trzeba, oczywiście tylko w mniemaniu ówczesnej dyrektorki. Nie rzadko nauczyciele i dyrektorzy z innych placówek chwytali się za głowę widząc kolejne arkusze kontroli, sprawozdania i analizy. Już nic nie jest „na wczoraj”, już nic nie jest do kolejnej poprawy, a dokumenty mają służyć prawidłowej organizacji szkoły, a nie zapełniać nocne godziny nauczycielom.

       Czy jednak wszystko się zmieniło? Oczywiście, kilka rzeczy zostało niezmienione. Na to trzeba więcej czasu oraz dużej ilości samodzielności i niezależności. Pojawia się pytanie, czy nowa pani dyrektor temu podoła. Czy nadal sale multimedialne będą do dyspozycji wybranych nauczycieli, do których nie mają dostępu „szarzy” nauczyciele i ich uczniowie? Czy wreszcie wszyscy pracownicy i uczniowie będą traktowani równo?

        Przez wiele miesięcy nikt nie wiedział, kto zgłosi się do kwietniowego konkursu na dyrektora szkoły. W samej placówce zarówno wśród uczniów jak i pracowników panowała wręcz psychoza strachu przed powrotem „dawnych czasów”. Dopiero w dniu konkursu,29 kwietnia wielu mieszkańców odetchnęło z ulgą po tym, jak okazało się że pani Renata Pękala była jedynym kandydatem na urząd dyrektora. Tak więc, sprawa jasna- od września nowe rządy, ale czy na pewno?

        Zastanawiający jest fakt, czy do owego spokoju, który nastał po zmianach nie przyczyniło się odejście jednej z anglistek na urlop zdrowotny? Nie od dziś wiadomo, że w szkole jest tak naprawdę inny panujący, który wpływa na wszystkie ważniejsze decyzje w tej szkole. We wrześniu ta nauczycielka wraca i oby nie powróciły wraz z nią dawne bolączki szkoły, a mianowicie przenoszenie uczniów do innych szkół. Zatorski Zespół zasługuje na to, by być wizytówką całej naszej społeczności gminnej i jeden nauczyciel nie powinien tego psuć. Oby w rządach nowej dyrekcji, nie miały miejsca takie historie. Szkoła w dalszym ciągu potrzebuje szeregu zmian oraz wyczekiwanego spokoju.

                                                                                    Imię i nazwisko autora artykułu do wiadomości redakcji.

Komentarze
maja

17 Maj 2015 08:06

Biernat-ręce precz od zatorskiej szkoły.
xxx

17 Maj 2015 16:56

to chyba niemożliwe, a już na pewno nie, dopóki jego żona tam pracuje.
rodzic

17 Maj 2015 20:10

wspólnie pozbyliśmy sie dyrektorki, pozbedziemy sie i ciebie pani Angland szkoła to nie wasza własność. albo odejdziesz ty albo nasze dzieci.
xxx

06 Wrzesień 2015 16:24

bez komentarza...
Zostaw komentarz